Close
niealimentacja dotyczy miliona dzieci w Polsce

Niealimentacja. Problem, który dotyczy miliona dzieci w Polsce

Podziel się swoją historią o niealimentacji!

Twój głos, mimo że anonimowy, pozwoli nam zanieść Twoją historię dalej. Pokażemy decydentom, że nielimentacja to problem powszechny, a za każdym kolejnym statystycznym przypadkiem stoi historia konkretnej kobiety i jej dziecka. 

    Niealimentacja - problem miliona polskich dzieci

    Jak to możliwe, że problem niealimentacji dotyczy aż miliona dzieci w Polsce? I dlaczego tak trudno ten problem rozwiązać? Tak o trudnościach ze ściągalnością alimentów pisze Karolina Bury, koordynatorka Zespołu ds. Alimentacji w ramach Inicjatywy Nasz Rzecznik:

    „Po pierwsze niewiele mamy konkretnych danych. Państwo nie zbiera rzetelnych, ogólnopolskich danych na ten temat. Nie bada także problemu niealimentacji w sposób regularny i dogłębny. A problem niezdiagnozowany trudno jest rozwiązać.

    Po drugie problem niealimentacji jest niezwykle złożony, wielowymiarowy i wieloaspektowy. To problem na poziomie ekonomicznym, prawnym, społecznym i psychologicznym. Dotyka zarówno kobiet samodzielnie wychowujących dzieci (ojcowie niepłacący alimentów stanowią około 94% dłużników alimentacyjnych), jak i samych dzieci. Ale też dotyka całego społeczeństwa, czyli nas wszystkich”.

    Dlaczego niealimentacja dotyka nas wszystkich?

    Mogłoby się wydawać, że problem niealimentacji dotyczy tylko rozwiedzionych rodziców. A do tego tylko tych, którzy nie potrafią się porozumieć w sprawie podziału obowiązków, w tym zobowiązań finansowych, związanych z wychowaniem dziecka po rozwodzie. Niestety, niealimentacja dotyka całego polskiego społeczeństwa. Jak to możliwe?

      • Po pierwsze, rodzice, którzy nie płacą alimentów, obciążają swoimi zobowiązaniami budżet państwa. To my, wszystkie osoby, które płacą podatki w Polsce, finansujemy Fundusz Alimentacyjny. Czyli pracujemy i dokładamy się do utrzymania i wychowania dzieci tych rodziców, którzy nie płacą alimentów na swoje córki i synów.

      • Po drugie, uchylanie się od płacenia alimentów ma swój koszt dla gospodarki. Rodzice, którzy unikają płacenia tych świadczeń na rzecz swoich dzieci, często pracują „na czarno”. A tym samym przyczyniają się do uszczuplenia dochodów budżetu państwa, nie płacąc podatków.

      • Po trzecie, matki, które opiekują się samodzielnie dziećmi (wg spisu powszechnego z 2021 roku, 22,6% rodzin w Polsce to rodzice samodzielnie wychowujący dzieci, z tego 18,8% to matki, 3,8% to ojcowie), postawione są w podwójnie trudnej sytuacji. Nie tylko są jedynymi opiekunami dzieci (co oznacza, że wszystkie obowiązki opiekuńcze spadają na nie), ale są też zmuszone pracować na 2 etaty (albo przynajmniej w zwiększonym wymiarze czasu pracy), aby utrzymać rodzinę. Niealimentacja powoduje więc, że samodzielne mamy żyją w chronicznym stresie i przemęczeniu, co w oczywisty sposób odbija się na nich i na ich dzieciach.

      • No i po czwarte, mamy w Polsce milion dzieci, które nie otrzymują zasądzonych alimentów. Dzieci, których trudna sytuacja finansowa przekłada się na inne aspekty ich życia. To te dzieci nie spędzają odpowiedniej ilości czasu z rodzicami (przepracowana mama) czy nie osiągają lepszych wyników w nauce (brak wsparcia ze strony pracującego na 2 etaty samodzielnego rodzica czy brak środków na zajęcia dodatkowe). Rośnie też ryzyko, że to właśnie te dzieci doświadczą ubóstwa, a jest to realne zagrożenie — wg raportu „Biedańsk. Największe miasto w Polsce. Miasto biedy” pół miliona dzieci żyje w ubóstwie, a niealimentacja przyczynia się do tej sytuacji.

    Co robimy, żeby rozwiązać problem niealimentacji?

    24 maja 2024 roku odbyło się spotkanie Zespołu Praw Kobiet w ramach Inicjatywy Nasz Rzecznik. Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Valeri Vachev, spotkał się tym razem z większym gronem ekspertek. Na zaproszenie Karoliny Bury, wiceprezeski fundacji Rodzic w mieście, w spotkaniu wzięły udział przedstawicielki organizacji zajmujących się problemem niealimentacji w Polsce. 

    Zaproszenie Karoliny przyjęli: Justyna Żukowska-Gołębiewska, prezeska Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych Dla Naszych Dzieci, Bogusława Sokalska, przedstawicielka Inicjatywy „Niealimentacja to przemoc”, Joanna Jasiewicz, prawniczka specjalizująca się w prawie pracy i ubezpieczeń społecznych oraz Robert Damski, komornik sądowy, wieloletni działacz na rzecz pomocy kobietom w egzekucji alimentów.

    Justyna Żukowska-Gołębiewska przedstawiła 10 postulatów i zbiór rozwiązań Koalicji, którą tworzą m.in. Stowarzyszenie Poprawy Spraw Alimentacyjnych dla Naszych Dzieci, Stowarzyszenie Samotnych Rodziców, Ruch Obywatelski Rodzice Solo – kontra oraz Inicjatywa „Niealimentacja to Przemoc”.

    Dalsze prace w ramach Zespołu Praw Kobiet pokazały, że problem niealimentacji jest bardzo skomplikowany i wielowątkowy. W związku z tym w październiku 2024 roku powołałyśmy w ramach Inicjatywy Nasz Rzecznik Zespół ds. Alimentacji, a koordynatorką tego zespołu została wiceprezeska fundacji Rodzic w mieście, Karolina Bury.

    Już 27 listopada 2024 Zespół ds. Alimentacji spotkał się, żeby ustalić priorytetowe działania, m.in.:

    „[…] konieczność utworzenia zespołu ds. alimentów, który będzie działał wspólnie z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Biurem Rzeczniczki Praw Dziecka. […] Niealimentacja to zbyt złożona i wielowymiarowa sprawa, […] aby pozostawić ją samą sobie. Musimy w końcu zacząć traktować ją poważnie. Dotychczasowe działania okazały się nieskuteczne, wyglądały dobrze wyłącznie „na papierze”. My domagamy się realnych zmian, które w zauważalny sposób wpłyną na poprawę sytuacji dzieci, którym alimenty się należą oraz opiekujących się nimi matek”.

    Kolejne spotkanie Zespołu poświęcone zostało utworzeniu Zespołu ds. Alimentacji przy Biurach Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.

    „Pracowałyśmy nad listem skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzeczniczki Praw Dziecka, w którym będziemy wnosić o powołanie interdyscyplinarnego Zespołu ds. Alimentów [...] przy RPO i RPD. Chcemy, aby zespół składał się z [...] prawników, sędziów, komorników sądowych, psychologów, socjologów, pracowników pomocy społecznej oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych. Takie grono będzie wspólnie wypracowywać rozwiązania, które uwzględnią wszystkie wymiary problemu niealimentacji. Wierzymy, że tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zadbać o dzieci, które alimentów nie otrzymują oraz o ich rodziców, którzy wielkim wysiłkiem samodzielnie utrzymują całą rodzinę”.
    Karolina Bury
    wiceprezeska fundacji, eksperta ds. praw kobiet na rynku pracy

    29 stycznia 2025 spotkałyśmy się z nowym Zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich, dr. hab. Adamem Krzywoniem i przedstawiłyśmy mu nasze dotychczasowe działania dotyczące niealimentacji. A w międzyczasie przedstawicielka Inicjatywy Nasz Rzecznik, Anna Duniewicz, spotkała się z Rzeczniczką Praw Dziecka, Moniką Horną-Cieślak.

    Dzięki tym spotkaniom i naszej pracy, mamy już deklarację, że powstanie zespół, który zajmie się tym tematem niealimentacji z ramienia RPO oraz RPD. Czekamy już tylko na oficjalne powołanie tego gremium i zaproszenie do udziału strony społecznej, którą będziemy reprezentować.

    Czy niealimentacja to faktycznie taki duży problem?

    Według danych GUS z 2021 roku 22,6% rodzin w Polsce to rodzice samodzielnie wychowujący dzieci (z tego 18,8% to matki, a 3,8% to ojcowie). To znaczy, że ponad 22% rodzin w Polsce może się spotkać z problemem niealimentacji.

    Według szacunków około 1 miliona dzieci nie otrzymuje zasądzonych alimentów, a dług alimentacyjny wynosił w 2024 roku 16 miliardów złotych. Według tych samych danych (z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor), średni dług alimentacyjny rodzica, który nie płaci świadczeń zasądzonych na dziecko lub dzieci wynosi 55 tysięcy złotych. A to nie koniec tych niepokojących danych. Dodajmy jeszcze, że statystyczny dłużnik zalega z płaceniem alimentów na dzieci około 10 lat.

    Jak pisze Karolina Bury: „Mamy XXI wiek, żyjemy w dużym, europejskim, demokratycznym kraju, a aparat państwa od dziesięcioleci jest bezsilny wobec przemocy ekonomicznej względem dzieci i nie potrafi (a może nie chce?) poradzić sobie z problemem ściągalności alimentów”.

    ___________________________________________

    W sierpniu 2025 wystosowałyśmy list otwarty do Premiera Donalda Tuska, w którym apelujemy o pilne podjęcie systemowych działań, które będą prowadzić do rozwiązania problemów niealimentacji oraz przemocy poseparacyjnej. W treści listu piszemy, między innymi:

    „Problem przemocy fizycznej, psychicznej czy ekonomicznej w czasie rozstania rodziców był przez lata zaniedbywany przez polskie władze, traktowany jako indywidualna sprawa danej rodziny, a nie istotny problem społeczny. Matki chroniące dzieci, mówiące o przemocy, traktowano jak manipulatorki. Do głosu dopuszczane były środowiska krzyczące o dyskryminacji ojców i podnoszące temat „alienacji rodzicielskiej” – koncepcji zdyskredytowanej na Zachodzie przez takie organizacje jak GREVIO, European Association for Psychotherapy (EAP) czy WHO. W tym wszystkim zapomniano o najważniejszym – o prawach dziecka i jego ochronie”. (Pełna treść listu dostępna jest tutaj).

    W imieniu organizacji, ruchów społecznych oraz działaczy i działaczek społecznych zajmujących się ochroną praw dzieci i rodzin apelujemy do Pana Premiera o nadanie priorytetu tematom niealimentacji i przemocy poseparacyjnej w imię ochrony praw polskich dzieci i kobiet.

    1 thought on “Niealimentacja. Problem, który dotyczy miliona dzieci w Polsce

    1. Bardzo ważny i potrzebny tekst. Dziękuję za rzetelne pokazanie skali problemu i realne propozycje zmian. Czas w końcu zacząć traktować niealimentację jak poważny problem społeczny, a nie prywatną sprawę rodziców. Pozdrawiam!

    Leave a Reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    CAPTCHA


    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.