Oznacz się! Ja mówię nie.

Co jakiś czas pojawiają się kampanie, projekty społeczne, których celem ma być przekonanie do życzliwości wobec jakiejś konkretnej grupy społecznej. Również kobiet w ciąży. I bardzo dobrze. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że niektóre z nich – mimo iż często konstruowane przez same kobiety – nie są kierowane tam gdzie trzeba. Bo zamiast edukować, zrzucają odpowiedzialność właśnie na kobiety w ciąży.

Czytaj dalej »

Be Open, czyli o konferencji kobiet bez kobiet.

Wczoraj miała przyjemność uczestniczyć w X Konferencji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Przyjemność, bo było bardzo inspirująco. Trochę o biznesie, trochę o trendach, ale też o kobiecej sile i generalnie wokół kobiecości. Cenię sobie takie inicjatywy, bo z jednej strony pokazują, że wbrew temu co zazwyczaj widzimy w telewizji lub czytamy w codziennej prasie, w Polsce jest ogrom przedsiębiorczych, świetnie zarządzających firmami, pomysłowych kobitek.Czytaj dalej »

Czy zrezygnujesz z własnej wygody?

Sprawdzanie aplikacji z poziomem zanieczyszczenia powietrza stało się moim poranym rytuałem, niemalże jak mycie zębów. Moja aplikacja daje prostą, jednoznaczną odpowiedź okraszoną minimalistycznym obrazkiem. Stan powietrza jest „zadowalający”, „zły”, lub „bardzo zły”, w sytuacjach skrajnych „ekstremalnie zły”, a szara chmurka przybiera odpowiednio smutną minę. Powiem szczerze – ta sytuacja zaczyna mnie już irytować. Denerwuje mnie to, że nie mogę swobodnie pójść z dzieckiem na spacer, powietrze zwyczajnie śmierdzi i serio – nie wiem czy zaczęła działać podświadomość, czy efekty rzeczywiście są tak odczuwalne – gdy jestem na ulicy boli mnie gardło. Mam jednak poczucie totalnie przegranej walki w tym zakresie. Bo za smog jesteśmy odpowiedzialni my wszyscy. Wszyscy razem i każdy z osobna. Czytaj dalej »

Jak psu buda czy co łaska?

Czy rodzicom się należy? I co się należy? Czy z tytułu tego, że zapełniają społeczeństwo nowymi obywatelami, którzy będą w przyszłości pracować i zasilać rząd – podatkami, gospodarkę – wydanymi pieniędzmi, a społeczeństwo – składkami emerytalnymi? Czy jednak rodzice powinni brać co im łaska, co nakapie, bo to że mają dzieci jest ich prywatnym problemem, nikt nikogo do niczego nie zmusza, a już szczególnie tych co dzieci mają wiele, więc niech teraz ręki do państwa i społeczeństwa nie wyciągają.

Czytaj dalej »

Czy uczelnie dbają o rodziców?

Kilka dni temu internet obiegła milusia fotografia dziadka z niemowlakiem na ręce. Niby nic szczególnego, gdyby nie to, że ów dziadek był rektorem jednaj z najlepszych polskich uczelni wyższych, a dziecię na rękach to oczywiście jego wnuczka. W ten sposób szkoła zapowiedziała, że już niedługo studenci – rodzice, będą mogli skorzystać z możliwości zostawienia swojej pociechy pod profesjonalną opieką na uczelni. Czytaj dalej »

Wybór matki

1 września zbliża się nieubłagalnie. Już od dobrych kilku tygodniu, niemalże na wszystkich portalach i blogach parentingowych znaleźć można zestawienia, rankingi i porady dotyczące najlepszych wyprawek przedszkolnych i szkolnych. I zapewne też część z Was wyśle swoje pociechy pierwszy raz do żłobka, a samemu wróci do pracy.

Zaraz po porodzie dokonałyście wyboru, czy korzystacie z 6 czy 12 miesięcy urlopu macierzyńskiego i tym samym zadeklarowałyście, przynajmniej wstępnie, powrót do pracy. Ja również. Ale im bliżej było tego momentu, tym więcej pojawiało się trudności.Czytaj dalej »

Kto pracuje, kto zyskuje?

Taka oto historia, możemy się umówić, że fikcyjna. Dwie koleżanki ze studiów. Ten sam wiek, ten sam kierunek, inne plany na życie. Pierwsza – nazwijmy ją Anka – poświęca się karierze, kończy studia z przytupem, znajduje pierwszą pracę, później kolejną, po 15 latach intensywnej i pełnej poświeceń pracy obejmuje kierownicze stanowisko w dobrze prosperującej międzynarodowej korporacji. Druga – niech zwie się Aśka – kończy studia z równie wielkim przytupem, ale niedługo potem decyduje się na założenie rodziny i zostanie z dzieckiem w domu. Potem z kolejnym i jeszcze jednym. Jako 45-letnia matka trójki dzieci podejmuje pierwszą w życiu pracę zawodową. W firmie koleżanki, na najniższym stanowisku asystenckim. Nie oceniam, który model jest „lepszy”, daje więcej korzyści, która z nich osiągnęła w życiu więcej. Uważam, że każdy ma prawo do wyboru swojej drogi w życiu i tego czemu chce się poświęcać. Wróć. Chciałabym, aby każdy miał możliwość takiego wybór. Bo ten przedstawiony wyżej jest tylko iluzją. Dlaczego?Czytaj dalej »