Maj pachnie bzem i już za chwilę zewsząd posypią się życzenia dla mam. Tymczasem mamy, które odprowadzają składki do ZUS-u i oczekują, że bez problemu skorzystają z przysługujących im świadczeń, walczą z ZUS-em o wypłatę przysługujących im pieniędzy. I słuchają pięknych życzeń od wszystkich wokół.
Temat nie jest niestety nowy, o walce mam z ZUS-em pisałyśmy już w tekście na blogu we wrześniu 2023 roku. Przytaczałyśmy w nim historie naszych obserwatorek, które dzieliły się swoimi historiami walki z ZUS-em o należne im świadczenia. Z wypowiedzi tych wynika, że ZUS nie dyskryminuje — problemy z wypłatą zasiłku mają zarówno te mamy, które prowadzą własną firmę, jak i kobiety zatrudnione na umowę o pracę.
W lipcu 2024 roku pisałyśmy o ZUS-ie po raz kolejny:
„Mija właśnie rok od czasu, gdy Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i poprosił o zajęcie stanowiska w sprawie krzywdzących praktyk ZUS-u”.
Opisywałyśmy kolejne spotkania z RPO w ramach działań Zespołu Praw Kobiet Inicjatywy Nasz Rzecznik. I wyrażałyśmy nadzieję, że nasze zaangażowanie w prace Rady ds. Kobiet na Rynku Pracy przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wzmocni nasz głos dotyczący kontroli ZUS-owskich. Co się wydarzyło od tamtego czasu?
Teraz możesz wesprzeć nasze działania i pomóc kobietom, które zostaną mamami w przygotowaniu się do przerwy zawodowej. I kontaktu z ZUS-em, jeśli będzie chciał przeprowadzić kontrolę.
Zespół fundacji Rodzic w mieście stworzył poradnik „Mamo, przygotuj się do przerwy zawodowej”, w którym wyjaśniamy, jak skorzystać z naszej bezpłatnej poradni prawnej dla rodziców. Jak rozmawiać o ciąży i urlopie macierzyńskim z pracodawcą i jak przygotować się na ewentualną kontrolę z ZUS-u.
Pobierz poradnik lub wyślij go bliskiej Ci kobiecie, która jest w ciąży lub ma małe dziecko
>> KLIKNIJ I POBIERZ BEZPŁATNIE<<
Co chcemy zmienić w działaniach ZUS-u? Historia Pauliny.
Hiostoria Pauliny, jak wiele historii, którymi dzielą się z nami mamy w komentarzach w mediach społecznościowych i w mailach, jest długa. A nawet bardzo długa, bo ciągnie się już kilka lat.
- 2018 – Paulina zaczyna pracę, którą bardzo lubi. Pracuje na umowie B2B, bo na ten moment ta forma jest dostępna.
- styczeń 2023 – po kilku latach firma zatrudnia ją na umowę o pracę.
- marzec 2023 – Paulina dowiaduje się, że jest w ciąży. Z powodu komplikacji w czasie ciąży musi iść na niespodziewane L4.
- maj 2023 – ZUS wszczyna wobec niej postępowanie wyjaśniające i sugeruje pozorne zatrudnienie dla wyłudzenia zasiłku.
- sierpień 2023 – postępowanie zostało zakończone. Kilka dni po porodzie Paulina została poinformowana, że nie należy jej się ani zasiłek chorobowy, ani macierzyński.
- wrzesień 2023 – Paulina odwołuje się od decyzji, ale ZUS bez odpowiedzi odrzuca dowody i kieruje sprawę… do sądu.
To nie koniec tej historii. Z małym dzieckiem na ręku Paulina, tak jak większość mam, które walczą z ZUS-em, postanawia domagać się sprawiedliwości w sądzie.
- wrzesień 2024 – niemal rok po wniesieniu sprawy do sądu odbywa się pierwsza rozprawa i przesłuchanie świadków. Dziecko ma już ponad rok, Paulina wróciła też do pracy. Przez cały okres urlopu macierzyńskiego Paulina nie otrzymywała zasiłku.
- 3 kwietnia 2025 – to termin drugiej rozprawy i kolejne przesłuchania. Paulina jest w ogromnym stresie. Natomiast przedstawiciel ZUS-u nie pojawił się na tej rozprawie!
- 17 kwietnia 2025 – na ten termin wyznaczono ogłoszenie wyroku. Niestety, sąd nie zdążył przygotować orzeczenia, więc termin został przesunięty.
- 29 kwietnia 2025 – kolejne nieudane podejście do ogłoszenia wyroku. Sąd wznowił postępowanie, ponieważ… zorientował się, że potrzebuje polskiego tłumaczenia umowy (oryginalnie w języku angielskim), na podstawie której Paulina była zatrudniona. Czyli nawet nie spojrzał przed rozprawą na zgromadzone dowody.
- 17 lipca 2025 – ogłoszenie wyroku w sprawie Pauliny. Paulina wygrała z ZUSem.
- wrzesień 2025 – wyrok się uprawomocnił i tym samym zakończyła się 2,5 letnia walka Pauliny o sprawiedliwość.
Niestety, to historia jakich wiele. Historia rodziny, która nie może skorzystać z przysługujących jej świadczeń. Mamy, która zamiast zaangażować się w opiekę nad dzieckiem, musi załatwiać kolejne urzędowe sprawy z ZUS-em. Zamiast korzystać z urlopu macierzyńskiego, wymyśla sposoby na znalezienie dodatkowego zarobku. I taty, na którego barki, przynajmniej w pierwszych miesiącach życia dziecka, spada pełna odpowiedzialność za finanse rodziny.






Co chcemy zmienić w działaniach ZUS-u? Nasze kolejne kroki
Wiemy, co powinno się zmienić, żeby kobiety w Polsce nie były traktowane jak oszustki, kiedy zachodzą w ciążę. Chcemy dotrzeć do polityczek i polityków z trzema najważniejszymi postulatami:
- ZUS powinien zmniejszyć liczbę kontroli. W wielu przypadkach są one przeprowadzane bez wyraźnych przesłanek. Zmiany w warunkach czy formie zatrudnienia są zgodne z prawem!
- ZUS jednak przeprowadza kontrole? Nie powinny one trwać tak długo. Kobiety zostają bez środków do życia przez wiele miesięcy (a czasem i lat)! Oczekujemy wprowadzania przepisów, które skrócą i ujednolicą proces postępowania wyjaśniającego.
- Chcemy z władzami wypracować rozwiązania, które w przypadku kontroli pozwolą kobiecie na szybką konsultację z prawnikiem oraz umożliwią jej zgłaszanie potencjalnych naruszeń ze strony ZUS.
- Oczekujemy prowadzenie regularnych, ogólnopolskich statystyk związanych z liczbą przeprowadzanych kontroli oraz ich wyników, a także spraw trafiających do sądu. To pozwoli nam weryfikować zasadność prowadzonych przez ZUS działań.
Jak się za to zabieramy? 30 stycznia 2025 spotkałyśmy się z nowym zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich dr. hab. Adamem Krzywoniem. Poruszyłyśmy oczywiście temat kontroli ZUS-owskich, żeby zaznaczyć, że jest to od dawna jeden z większych tematów, którym zajmuje się Zespół Praw Kobiet. Nowy zastępca RPO potwierdził, że będzie chciał zorganizować spotkanie w tej sprawie.
W lutym 2025 wysłałyśmy list do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która kieruje Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministry ds. Równości, Katarzyny Kotuli z prośbą o spotkanie. Zaproponowałyśmy rozmowę o rosnącej liczbie kontroli kobiet w ciąży i mam małych dzieci, które przeprowadza ZUS. Niestety na razie nasze pismo pozostaje bez odpowiedzi.
27 marca i 24 kwietnia brałyśmy udział w spotkaniach Zespołu Praw Kobiet Inicjatywy Nasz Rzecznik. Za każdym razem przypominałyśmy temat kontrolowania matek przez ZUS. I przypominałyśmy o naszych propozycjach zmian — wiemy, co trzeba w działaniu ZUS-u poprawić, żeby rozwiązać problem automatycznego kontrolowania pracujących matek.
Zwróciłyśmy się też do RPO z przypomnieniem o spotkaniu dotyczącym kontroli ZUS. Najbliższe takie spotkanie z zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich w ramach Inicjatywy Nasz Rzecznik odbędzie się już 26 maja. Czy można sobie wyobrazić lepszą datę niż Dzień Matki na rozmowę o ZUS-owskich kontrolach mam? Mamy nadzieję, że wyjdziemy z tego spotkania z czymś więcej, niż tylko życzenia na Dzień Matki.
Jak przebiegło nasze spotkanie z RPO w Dniu Matki?
Spotkałyśmy się z Zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich i ekspert(k)ami z Biura RPO, oraz członkiniami Zespołu Praw Kobiet i Zespołu ds. Alimentacji Inicjatywy „Nasz Rzecznik”.
Rozmawiałyśmy z zastępcą RPO przede wszystkim o niesprawiedliwych praktykach ZUS-u wobec matek: nadmiernej liczbie kontroli, wstrzymywaniu wypłat kobietom w ciąży i matkom małych dzieci na wiele miesięcy, obarczaniu odpowiedzialnością kobiet za udowodnienie swojej niewinności.
Najważniejsza dla nas i dla mam wiadomość po tym spotkaniu? Zastępca RPO poparł nasze postulaty, czyli przychylił się do naszych pomysłów:
- zorganizowania spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz ZUS-u w kwestii wypracowania lepszych praktyk dotyczących kontroli ZUS-owskich.
- zmiany trybu wypłacania zasiłków, tzn. zapewnienia minimalnego zabezpieczenia finansowego na czas prowadzenia kontroli, zamiast tego, co dzieje się teraz — całkowitego wstrzymywania wypłat wynagrodzenia. Proponujemy ustalenie wypłacanego podczas kontroli minimum, które po rozstrzygnięciu sprawy będzie wyrównane.
- przeniesienia obowiązku udowodnienia „przewinienia” na ZUS. To nie matka ma udowadniać, że nie jest oszustką — powinna tu działać zasada domniemania niewinności.
________________
W sierpniu 2024 sprawa Pauliny została w końcu rozstrzygnięta:
„Dziś mój syn kończy dwa lata, a moja historia w końcu doczekała się szczęśliwego zakończenia. Wygrałam z ZUSem. Po wielu miesiącach rozpraw sąd przyznał mi rację. ZUS musi oddać mi pieniądze, których nie otrzymałam po urodzeniu syna”.
Bardzo się cieszymy z takiego rozwiązania sprawy. I działamy dalej! Prowadzimy poradnię dla rodziców (zapisz się na konsultacje), gdzie każda mama i każdy tata mogą omówić swoje wątpliwości dotyczące pracy i zatrudnienia z prawnikiem.
A we wrześniu 2025 fundacja Rodzic w mieście spotkała się z przedstawicielami ZUS-u w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Dalej walczymy o to, żeby żadna mama nie musiała przechodzić przez to, czego doświadczyła Paulina, jej synek i rodzina.






W efekcie naszych nacisków, w listopadzie 2025 roku Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie wstrzymywania wypłaty świadczeń z ubezpieczenia chorobowego kobietom w ciąży w trakcie kontroli podlegania ubezpieczeniom społecznym.
RPO podkreślił w swoim wystąpieniu, że kobiety przed urodzeniem dziecka i po porodzie nie mają siły ani zasobów, aby czynnie uczestniczyć w postępowaniu dowodowym i korzystać ze środków odwoławczych, a wstrzymywanie wypłat zasiłków jest przejawem dyskryminacji. Czekamy na odpowiedź ZUS-u i odniesienie się do wystąpienia Rzecznika.
________________
O dalszych działaniach i kolejnych spotkaniach będziemy oczywiście informować. Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj nas na Facebooku, Instagramie lub LinkedInie. Dowiesz się w pierwszej kolejności, z kim się spotykamy i rozmawiamy o ZUS-owskich kontrolach. I zobaczysz, że mówimy o problemach matek i ojców przez cały rok. Nie tylko w maju i czerwcu, kiedy obchodzimy Dzień Matki i Dzień Ojca.
