Close

Zmieniamy wakacje warszawskich przedszkolaków

Grudzień, święta, koniec roku już blisko. Ten czas zawsze wiąże się z podsumowaniami, planami i obietnicami. A my myślimy już o wakacjach. I Wam radzimy to samo…

Za oknem jest ciemno i zimno, siłą rzeczy coraz częściej myślimy o lecie i wakacjach. Wkrótce pracodawcy przedstawią harmonogramy pracy na rok 2019, a nam, rodzicom przedszkolaków uczęszczających do publicznych placówek, w duszy zagości niepokój. Urlop powinien być czasem wspólnym dla rodziny z dala od codziennego pędu i obowiązków, czasem na poznawanie świata i odkrycia. Niestety system funduje nam  sporo negatywnych doświadczeń związanych z letnią przerwą w placówkach przedszkolnych.

Dyżurujące przedszkola, czyli wakacyjny koszmar

Zaczyna się maju, kiedy ogłaszane są wyniki rekrutacji na przedszkolne dyżury i część z nas odkrywa, że nasze dzieci nie dostały się na żaden turnus, a my we własnym zakresie musimy zapewnić im opiekę na lipiec i sierpień. W tym samym czasie szczęśliwcy, których pociechy dostaną się na dyżury, mogą odkryć, że niczym Supermen nad miejskim niebem będą musieli przemierzyć całą Warszawę, zaliczając znacznie oddalone od siebie punkty docelowe: dom, przedszkole, praca, przedszkole, dom. Miło jest przecież spędzić letnie upalne popołudnie w ZTM lub samochodzie – przynajmniej czas na wspólną rozmowę…

Jeszcze inni dowiedzą się, że ich dziecko nie radzi sobie z sinusoidą emocji, związaną z adaptacją w nowym miejscu i wynikającymi z tego zmianami. Nikt z nas dorosłych nie chciałby doświadczyć takich emocji, jakie fundowane są w tym czasie naszym dzieciom. Bywa, że dzieci zmieniają przedszkola co dwa tygodnie i często muszą uczęszczać do placówek znacznie oddalonych od miejsca zamieszkania. Każde kolejne przedszkole to nowe miejsce, nowe nauczycielki, nieznane dzieci i inne zasady. Biorąc pod uwagę fakt, że adaptacja do nowych warunków zajmuje średnio miesiąc, maluchy przechodzą do kolejnej placówki jeszcze zanim na dobre przyzwyczają się do poprzedniego miejsca. Dla wielu dzieci jest to ogromny stres. Pisaliśmy już o tym TU.

Taki system działa od wielu lat i rodzice uznają go za normę.

Jednak tak nie jest! Przedstawiane nam rozwiązania są nadużyciem i naleciałością systemu. Na to wszystko rodzice mamy wpływ jako rodzice. Odpowiednio przeprowadzone konsultacje w przedszkolach (bardzo często pomijanych przez dyrekcję placówek), które mogłyby ułatwić nam wszystkim życie. Dlatego w tym roku rozpoczęliśmy kampanię edukacyjną na ten temat, w której podpowiadamy rodzicom jakie są ich prawa w kontakcie z przedszkolem i na co mają – a przynajmniej powinni mieć – wpływ. Więcej o kampanii TU.

Ustawa o systemie oświaty wskazuje, że przedszkola są placówkami całorocznymi, czyli nieferyjnymi i nie wakacyjnymi. Oznacza to, że rok szkolny w przedszkolu zaczyna się 1 września, a kończy 31 sierpnia. Zamykanie przedszkoli na 2 miesiące wakacji i tworzenia dyżurów wakacyjnych jest praktyką stosowaną z zasiedzenia, stworzoną pod potrzeby nauczycieli i dyrekcji placówek. Tworząc w przedszkolu Radę Rodziców, rodzice mogą mieć realny wpływ na funkcjonowanie przedszkoli, w tym długość i czas przerwy wakacyjnej. Jeśli w placówce istnieje Rada Rodziców, jej dyrektor ma obowiązek tak tworzyć harmonogram pracy przedszkola, uwzględniając zdanie i potrzeby rodziców.

Mój przedszkolak

Nowo wybrane w wyborach samorządowych władze w nadchodzącym roku będą musiały zmierzyć się z tym, co pozostawili im w spadku poprzednicy. Fundacja „Rodzic w mieście” wystąpiła z petycją dotyczącą przerwy letniej w przedszkolnych placówkach publicznych. Nasze pismo skierowaliśmy do Wiceprezydent Warszawy Pani Renaty Kazanowskiej – liczymy na jej pomoc i  działania zmierzające do respektowania prawa do opieki  całorocznej w macierzystych placówkach.

Nasz cel na rok 2019 to m.in. to szczęśliwe lato przedszkolaków w znanym miejscu, czyli ich całorocznym przedszkolu i rodzinne wakacje wolne od trosk, szalonej logistyki i pędu.

Tekst:
Nina Woźniak


Cały tekst wysłanego wniosku:

Szanowna Pani Prezydent,

Każde wybory niosą za sobą nowe nadzieje i oczekiwania, mieszkańcy oddając swój głos w wyborach samorządowych wyrażają swoją nadzieję na rozwiązanie konkretnych problemów, osiągnięcie konkretnych celów czy spełnienie konkretnych obietnic. Gratulujemy objęcia stanowiska i cieszymy się, że w tak ważnym dla rodziców i ich dzieci obszarze, jakim jest edukacja, mamy możliwość zwrócenia się osoby, która od lat zajmuje się problemami Warszawy. Liczymy zatem, że we współpracy z Panią Prezydent uda się zapewnić respektowanie prawa najmłodszych do całorocznej opieki w placówkach macierzystych.

Zwracamy się do Pani z gorącą prośbą o interwencję w sprawie organizacji opieki nad dziećmi w wieku przedszkolnym w miesiącach letnich. Niestety obowiązujące rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 17 marca 2017 r. (poz. 649 Dz. U.), par. 12 „Przedszkole funkcjonuje przez cały rok szkolny, z wyjątkiem przerw ustalonych przez organ prowadzący przedszkole, na wspólny wniosek dyrektora przedszkola i rady przedszkola, a w przypadku braku rady przedszkola – na wspólny wniosek dyrektora przedszkola i rady rodziców.” jest jedynie martwym zapisem.  Z licznych głosów, które do nas docierają wynika, że osobą odpowiedzialną za organizację pracy przedszkola jest bezpośrednio dyrektor przedszkola. 

Nieświadomość rodziców w zakresie obowiązującego prawa oraz brak regulacji dotyczącej kontroli nad dyrekcją placówek w zakresie współpracy z rodzicami prowadzi do wielu nadużyć. Wyrywkowo weryfikowane (dostępne na stronach internetowych placówek publicznych) plany prac rady rodziców nie zawierają tak istotnego punktu, jakim jest wspólne z rodzicami tworzenie harmonogramów prac placówek przedszkolnych. Rodzice pytani o to jak w ich placówce przebiegają te konsultacje niestety nie potrafią odpowiedzieć i zazwyczaj są zaskoczeni informacją, że w ogóle powinny one być przeprowadzane. Pytania bezpośrednie w tej kwestii kierowane przez  nielicznych – odważnych rodziców – do dyrekcji czy rady rodziców odbierane są ze złością, nierzadko agresją. W efekcie przedszkola w wakacje pracują w trybie, który odpowiada dyrekcji i części personelu. 

Sytuacja powtarza się co roku. W Warszawie od lat funkcjonuje system “przedszkoli dyżurujących” w formie dwutygodniowych turnusów. Taki system pracy jest złą praktyką stosowaną na ślepo, która nie ma żadnych podstaw w ustawie o systemie oświaty. Dzieci, które przez wrzesień, nierzadko też październik adaptują się do nowego środowiska, jakim jest przedszkole, nowi koledzy i koleżanki, nauczyciele w czasie wakacji zmuszone są do uczęszczania co dwa tygodnie do innej, nowej, nieznanej sobie placówki, z obcymi dziećmi i opiekunami. Jest to dla nich ogromny stres, dyskomfort, często kończący się rezygnacją z opieki w czasie wakacji i pozostaniem w domu. Rodzice zmuszani są do korzystania z odrębnego, innego niż macierzysty, systemu rekrutacji na dyżury wakacyjne, który ma niejasne dla nich zasady. Rodzice nie wiedzą dlaczego dziecko zostało przydzielone do danego przedszkola, często rodzeństwa są rozdzielane, a rodzice zmuszani do lawirowania między 

poszczególnymi placówkami w różnych dzielnicach, dalekich od domu i pracy. Jest to ogromna logistyka i stres dla całej rodziny, który mógłby całkowicie zostać zniwelowany, gdyby placówki przedszkolne pracowały w systemie całorocznym, tak jak powinny zgodnie z ustawą. Nie ma też żadnych przeszkód, aby zapewnić całoroczne funkcjonowanie przedszkoli tak, aby pracująca w nich  kadra mogła skorzystać z przysługującego jej urlopu wypoczynkowego.

Od września 2018 r. w stolicy jest 46 000 dzieci w wieku przedszkolnym. W tym roku burmistrz Wilanowa nie znalazł miejsc dla 137 trzylatków i zostały one wysłane poza granice dzielnicy. 18 dzieciom wskazał miejsca na Ochocie, 77 – w Śródmieściu, kolejnym 28 – na Woli, a 14 – aż na Pradze. Obecnie badamy zeszłoroczną sytuację w innych dzielnicach.

Dwutygodniowe dyżury w warszawskich placówkach są zorganizowane:

– turnus I – w 133 przedszkolach i szkołach, Przedszkola 11320 miejsc

– turnus II  – w 109 przedszkolach i szkołach, przedszkola 8600 miejsc

– turnus III – w 96 przedszkolach i szkołach, przedszkola 9945 miejsc

– turnus IV – w 123 przedszkolach i szkołach, przedszkola 10440 miejsc

Liczba rodziców potrzebujących pomocy w opiece w okresie letnim stale rośnie, mało kto może pozwolić sobie na urlop dłuższy niż dwutygodniowy, mało kto wie tak jak rodzice jakim stresem dla dziecka są takie zmiany. Trauma związana z opieką w okresie letnim ciągnie się za nami jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy dlatego zwracamy się z prośbą o natychmiastowe podjęcie działań, które zmienią sytuację przedszkoli w wakacje już w 2019 r. 


 

2 thoughts on “Zmieniamy wakacje warszawskich przedszkolaków

  1. Bardzo dobra inicjatywa!!! A może warto rozważyć stworzenie petycji online w tej sprawie. Zebranie tysięcy podpisów poparcia rodziców (i nie tylko) na pewno da sprawie większy wydźwięk i podkreśli skalę oraz wagę problemu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Co każdy rodzic powinien wiedzieć?

 

  • jak bezpiecznie i przyjemnie dojechać tam gdzie chce;
  • jak ciekawie spędzić weekend;
  • gdzie zjeść rodzinny obiad lub wypić kawę;
  • do jakiego muzeum można wjechać wózkiem
  • który pracodawca pozwoli przyjść z dzieckiem do pracy.

To i wiele więcej wprost na Twoją skrzynkę!

ZAPISZ SIE!